Życie we współczesnej Polsce
Dziś chciałbym nawiązać do poprzedniego wpisu, ale nie chciałbym, żeby był on tak bardzo refleksyjny, może ewentualnie bardziej oparty na faktach i konkretach. Otóż jak żyje się Polakom we współczesnej, wolnej Polsce? Obecnie zauważa się dużą poprawę sytuacji materialnej mieszkańców. Są oni w stanie pozwolić sobie finansowo na wiele więcej niż jeszcze dziesięć lat temu. Odrobinę to paradoksalne, biorąc pod uwagę wzrost cen produktów pierwszej potrzeby oraz towarów luksusowych. W ciągu pięciu ostatnich lat towary te, oczywiście generalizuję, ponieważ należałoby rozdzielić poszczególne produkty, wzrosły około trzydzieści pięć procent. Weźmy pod uwagę zwykły chleb, jeśli chleb w ogóle można nazwać w ten sposób, bo przecież bez niego byśmy nie przeżyli. Jeszcze w 2005 roku kosztował on średnio 2zł. Teraz kosztuje już 3zł a czasem nawet i więcej. Tak samo jest z bułkami. Pamiętam czasy, gdy płaciłem za dużą bułkę 17 groszy. Teraz, za tę samą bułkę, muszę zapłacić już 75 groszy. Dobrze, ale nie „rozdrabniajmy się na drobne”. Polakom żyje się lepiej. Coraz więcej osób, tudzież rodzin, decyduje się na wczasy za granicą. I warto zauważyć, że nie są to wakacje najniższym kosztem zorganizowane. Często decydują się na hotele co najmniej czterogwiazdkowe, wyjazdy dwutygodniowe, już nie tylko do Tunezji, która to okazała się w zeszłym roku najtańszym i najchętniej odwiedzanym krajem, przez Polaków. Coraz częściej stać ich również na zmiany samochodów na coraz bardziej luksusowe. Nie wspominając już o tym, że niekoniecznie ekonomiczne. Jest jednak druga strona medalu – kryzys – Polacy śmieją się, że u nas nawet on się nie udał. Z jednej strony coś w tym jest, z drugiej, naprawdę nie da się go często zauważyć. Nie można jednak nie zauważyć rodzin dotkniętych zwolnieniami z tego powodu. Bo owszem, redukcja etatów istnieje. Ale myślę, że to temat na kolejny wpis.